35 TYDZIEŃ
podsumujmy:
- dodatkowe 10kg. nie jest źle, nie wyglądam jak wieloryb i nic mi nie zwisa. rozstępów tez nie zanotowano.
- jeśli chodzi o objawy, to oprócz chronicznej zgagi żadnych innych dolegliwości
- brak większych huśtawek emocjonalnych chociaż zauważam większą wrażliwość na pewne sprawy, ale na filmach ryczę jak ryczałam przed ciążą
- puchniecie nóg przy upałach i bóle kręgosłupa przy długim siedzeniu w pracy obecne, dlatego jestem już na zwolnieniu lekarskim. ile można pracować. w końcu trzeba przygotować wyprawkę dla siebie i Juniora
lekarz mi powiedział, że Alex w dalszym ciągu leży posladkami w dol i nie wyglada na to, zeby cos sie zmienilo. uparciuszek jeden. kiedyś odbieralo sie porody pośladkowe, ale to ciężka sprawa, dlatego teraz kwalifikuje sie to do CC. przy kolejnej wizycie mamy ustalić z lekarzem co dalej. nie chcę rodzić naturalnie za wszelką cenę. wolę nie przeżyć traumy, bo chce miec jeszcze jedno dziecko.