u Dziadków w Rembertowie…
…fajnie jest. wszyscy są uśmiechnięci i noszą Alka na rękach. cóż może być lepszego dla takiego Bobasa
spędziliśmy w Rembertowie troszkę czasu, był pyszny obiad i pokaz zdjęć z wakacji. Alek dostał super butki od Cioci Ali i teraz jest mega ziomkiem w Conversach, uuu yeah! Dziadek Stefan zakochany we wnusiu aż miło popatrzeć
Nastąpiło też zapoznanie z nadworną terrorystką Jagą i poszło nieźle. myślałam, że pies zje Juniora na drugie śniadanie, ale nie było mega agresji. zobaczymy jak pójdzie nastepnym razem.
poniżej kilka fot z naszego dnia. miłego oglądania. szkoda, że kończy się weekend, ehh. jutro pewnie skoczymy do Cioci Patrycji.
Październik 19th, 2008 at 9:33 pm
ojej, ale fajnie było u dziadków i cioci. Zastanawiam się, dlaczego w tych samych śpiochach co spałeś w nocy, hę? Ale wpadziocha. Dziecko ma wypaśne ciuszki w szafie, a rodzice w jednych śpiochach jak rumunka trzymają
Jak to skończycie u cioci? Przecież tu jest fajnie! Jeść Wam dam, zajmę się małym…
Październik 19th, 2008 at 9:36 pm
„Jak to skończycie u cioci?”
te, ciotka, czytaj ze zrozumieniem
przeca napisane ze „jutro pewnie skoczymy do Cioci Patrycji.”
Październik 19th, 2008 at 9:46 pm
buehehehe, to te jesienne lyście mnie tak wykończyły, sorki.