emergency call – czyli grande kupa
dzien jak codzien, kapu kapu, jedzenie i spac.
ale junior cos byl niespokojny i sie obudzil. tata swoim zwyczajem chcial go uspokoic poprzez chwilowe wziecie na rece…. i wtedy oto… jego reka napotkala mokre okolice pupy. wiedzac co sie swieci, bedac przekonanym ze to olbrzymie siki zawezwal pilnie mame fasole na pomoc… jakiez bylo jego zdziwienie gdy siki okazaly sie…. mega wielka ogromniacha smierdzaca kupacha.. junior obsral sie jak nieboskie stworzenie, nogi, plecki, i wkrotce cala familia byla radosnie umazana shitem…
mama fasola wycierajac juniora skwitowala to krotkim ale jakze trafnym stwierdzeniem:
„o ja jebie, ale jebie…” cenzura
junior pozbawiony ciuchow zostal skierowany na expresowa myjnie czyli do wanny.
dobrze ze mama byla pod reka bo tata to by raczej spanikowal widzac te wielke poklady kupy i chcac zminimalizowac straty w ludziach i sprzecie zapewne wsadzilby juniora do wanny w ciuchach. i tam rozbieral prowadzac jednoczesnie czynnosci czyszczaco konserwujace..
junior mial wybitnie dobry humor patrzac na rodzicow i majac przekonanie ze nie tylko on jest w kupie.
bo, jak wszyscy wiedza dobrze – w kupie razniej..

Listopad 4th, 2008 at 9:36 am
może i kupa śmierdząca, ale jeśli dziecku humor tak [poprawia to życzę tylko więcej i więcej śmierdzących (jeb…ych
) kup.
Listopad 4th, 2008 at 10:27 am
genialny wpis!
Listopad 4th, 2008 at 11:02 am
notka dla sluzb CBŚ i innych rydzykopodobnych aparatow policyjnych – zalaczone zdjecia nie sa swiadectwem pedofilii ani innych niecnych zjawisk tej skrzywionej cywilizacji…
Listopad 4th, 2008 at 11:11 am
mimo mega kupy oboje nizle sie zasmiewalismy odkrywając coraz to nowe miejsca umazane shitem i moze dlatego Junior tez był taki radosny
Listopad 4th, 2008 at 11:23 am
najwazniejsze, ze dziecko bylo szczesliwe, reszta niech idzie w zapomnienie
Listopad 4th, 2008 at 2:25 pm
hehe, cudne
Listopad 4th, 2008 at 4:29 pm
szelmowski usmieszek naszego sralucha z pierwszego zdjecia jest rozbrajajacy!!!!!!!!!!
Listopad 4th, 2008 at 9:06 pm
jakby mowil „jutro tez taka zrobie”
Listopad 5th, 2008 at 9:21 am
wiecie co, ale Aleksander na tym pierwszym zdjęciu jest bardzo podobny do swojego dziadka Stefana, na maxa! Chyba przez tą zaczeskę (mam nadzieję, że nie przegięłam!!!!) (i teraz dziadek rośnie z dumy do górryyyy
)
Listopad 5th, 2008 at 2:23 pm
jako corka dziadka stefana stwierdzam ze zaczeska mnie rozwalila buahahah
Listopad 5th, 2008 at 7:59 pm
wiecej takich fajnych zdjec i wpisow prosze!
Listopad 5th, 2008 at 9:30 pm
uff, upiekło mi się tym razem
Panie Stefanie, ale Pan wie, że to z czystej sympatii, prawda?
Zresztą, wnuczek podobny i tak i tak