looong weekend w pigulce
dawno nic nie pisalismy bo jakos nie bylo o czym i z czasem tez srednio.. eee, to kiepska wymowka.
generalnei nei bylo o czym
i tej wersji sie trzymamy.
wczoraj byly imieniny naszej Lenki, a cala nasza trojka o tym zapomniala, straszna sprawa, ale niestety tak sie stalo. niemniej najlepsze i cieple zyczenia dla naszej malej-juz-nie-takiej-malej
a i prezent bedzie na pewno
przedluzony weekend bardzo lajtowy, w poniedzialek tata mial urlop i jedyna konkretna rzecza jaka zrobil to pojscie na pobranie krwi, o ktorym mowi do teraz i pokazuje mikroskopijny slad na rece po ukluciu. a juz za tydzien bedzie mial wiecej ukluc i troche masakry zrobionej przy nosie, czyli operacje przegrody nosowej.
babcia ela przyjechala do nas z pogotowiem kulinarnym..
niedziela spedzona u babci terci, na urodzinach. rodzinka w kompecie, dziadkowie, ciocia pat i lenka, byla tez ola i lila. dziekujemy dziadkowi lenki za wypozyczenie samochodu
wtorek z kolei u drugich dziadkow, na bulawy. wszyscy generalnie uwielbiaja juniora i juz widac ze bedzie mial bajkowe dziecinstwo. prezenty beda sie sypaly strumieniami..
a tu weekend w obiektywie, czyli zbior fotek wybranych.
pozdrawiamy
Listopad 12th, 2008 at 9:07 am
No cudnie wyglądasz mój pierdzioszku!!! cmok cmok cmok. Ciocia już tęskni za Tobą, pewnie się niebawem zobaczymy. Tylko nie podoba mi się mina na 2 i 3 fotce. A w tym granatowym polo wyglądasz już na dużego smyka…
Dobra czekam dziś na Ciebie :*
No Panie Stefanie, do twarzy Panu ze swoją podobizną