ale miałam sen
o masakra! obudziłam się zlana potem, uff. byl powalony i mega niespójny, ale postaram się to wszystko ułożyć w jakąś (sensowną) całość.
Akcja działa się na weselu u Asi Zet. Trwało przyjęcie w mieszkaniu gdzieś na Gocławiu a wujek Jacek dostał portfel – z jakiej okazji nie wiem, w końcu to jakiś dziwny sen był. Kiedy impreza miała się ku końcowi i goście się już rozchodzili okazało się, ze przyszedł jakiś facet, który chciał zamordować Alexa (to chyba po tej historii o mordercy w żłobku). ukryłam sie z Juniorem i jakimś cudem wybiegłam z mieszkania tak jak stałam. wsiadłam do mojego samochodu, zielonego Malucha i zaczęłam szybko uciekać a ze była sroga zima, ślizgaliśmy sie po ulicach. Nagle zdałam sobie sprawę, ze zapomniałam wózka i kombinezonu wiec postanowiłam wrócić do mieszkania. Ostrożnie weszłam do mieszkania upewniając sie, ze nie ma już tego szaleńca. Ubrałam Alexa i już miałam schodzić, kiedy okazało sie, ze facet wracał po nas, jechał windą na gore (to było 9 piętro) razem z kinasiem, kompletnie nie świadomym, ze jedzie z mordercą. Kiedy drzwi sie otworzyły kinas leżał z podciętym gardłem a wkoło było masę krwi. Nie mogłam w to uwierzyć. Wkurzyłam sie na maxa i w mega desperacji rzuciłam sie na faceta. wyrwałam mu cos co wygladalo jak zyletka i go (chyba) zabiłam, bądź skutecznie unieruchomilam. Później rozmawiałam z wujkiem Jackiem, ktory powiedział mi, ze z kinasiem jest zle i lezy w szpitalu.
Dlaczego snią mi się takie popieprzone sny? karramba!
******************************************
Alex wlasnie zasnal w lezaczku. Mam chwilę ciszy. Wczorajszą i dziciejszą noc przespał całą, mleko zjadł o 7 rano, czad!
Styczeń 26th, 2009 at 1:27 pm
mamma mia o karramba! wiola do sennika wal jak nic… moze cos zrozumiemy
Styczeń 26th, 2009 at 1:55 pm
hmm szukac krwi a może windy, wiem malucha!
Styczeń 26th, 2009 at 1:58 pm
już dawno się tak nie zryczałam… nie z powodu śmierci mego męża (nieświadomego, ze jedzie z mordercą!), ale z opowieści pełnej krwi, przemocy… Napisz do redakcji ‘detektywa’ (naszej ulubionej gazety), wezmą Cie na etat, jak nic!
Widzę Cię wsiadającą do ZIELONEGO MALUCHA! jak zaczynasz SZYBKO NIM UCIEKAĆ bueheheheheheeheh
Przepraszam, bo w opowieści owej zabrakło jednego dość istotnego faktu: gdzie do cholery jasnej był Aleksander, jak rzucałaś się na faceta i atakowałaś go… UWAGA!!! ŻYLETKĄ!!!????? buheheheheehehehehe
ps. jak dzwoniłaś do mnie i mówiłaś o strasznym śnie nie mogłam się już doczekać… miałam czuja!
Styczeń 26th, 2009 at 2:04 pm
zajrzałam do sennika, aby zrewanżować się za te śmiechy:
ucieczka – dobry sen, oznacza, że będziesz popularny, kochany i cieszący się poważaniem. Ucieczka od niebezpieczeństwa – przewlekłe kłopoty.
winda – wkrótce zmienisz posadę, przyszłość zależy wyłącznie od ciebie.
samochód (przepraszam, ale nie ma zielonego malucha) – zapowiedź spełnienia ambicji.
krew (w końcu o mojego męza chodzi) – szczęście, wesele, zabawa.
Styczeń 26th, 2009 at 2:09 pm
Słuchajcie mam już rozwiązanie snu:
A więc nie możecie się zgrać z Wankusem, Ty chcesz ślubu i on, tylko o tym nie wiecie. On wsiada do windy, żeby Ci o tym powiedzieć, a Ty do samochodu (ZIELONEGO MALUCHA), żeby do niego pojechać.
, bo czasu i nóg szkoda
Obyście do usranej śmierci tak nie jeździli za sobą
To teraz 100 peelenów na konto plis i do dzieła!
Styczeń 26th, 2009 at 2:43 pm
to dość SWOBODNA interpretacja, ale nice try
i mówiłam, ze sen byl bezsensowny, wiec szybko jeżdżący maluch i zakrwawiony kinas oraz facet z żyletką to czysta abstrakcja, nooooo.
Styczeń 26th, 2009 at 3:15 pm
jaka swobodna? swobodna to ja w obyciu bywam, a ta interpretacja jest według mojego sennika co nosi zacny tytuł: Wielki Sennik Babiloński!!
Styczeń 26th, 2009 at 3:23 pm
no i jeszcze ten portfel… cos sie szykuje ;p
Styczeń 26th, 2009 at 3:29 pm
swobodna czyli łatwa? [swobodna interpretacja]
Styczeń 26th, 2009 at 3:38 pm
swobodna, czyli otwarta, dla męża też, ale nie łatwa, heheh.
Słuszne spostrzeżenie Ala, już zaglądam do Sennika (Wielkiego, nie zapominajmy i do tego Babilońskiego)
Uwaga i oto niespodzianka:
portfel – nie ma
, więc sprawdzam:
sakwa – odnośnik do (UWAGA!): woreczek z pieniędzmi buehehehehe
A więc: WORECZEK Z PIENIĘDZMI – zmiana losu!!!!!!
I proszę bardzo wszystko złożyło się w całość!
Słownik Babiloński (Wielki, nie zapominajmy o tym ważnym fakcie) przepowiedział przyszłość Wiolecie i jej niemężowi (jeszcze, jak widać) Rafałowi.
Ale co za ciołek go pisał, że nie ma portfela, a jest samochód… eh, tracę wiarę w mordę jeża…
Styczeń 26th, 2009 at 4:26 pm
ja mysle ze ten portfel oznaczał tą stówkę co to się dobra wróżbitka upominała za wolne tłumaczenie podprzysięgłe
- i stąd właśnie brakowało strony z portfelem w senniku
Styczeń 26th, 2009 at 4:39 pm
Ale jatka
Instynkt macierzyński górą, z żyletkami na psycholi!!
Co do portfela, pomysł Adama uważam za najtrafniejszy
Ja też od jakiegoś czasu co trochę mam powalone sny, ale po obudzeniu nie jestem w stanie poza luźnymi wątkami i „scenami” nic złożyć. Zazdroszczę w miarę złożonej wizji sennej
Jakkolwiek powalona ona by nie była