Alex i Tata byli u pana doktora

i oboje dostali leki. Rafał kolejny antybiotyk i miejmy nadzieje, ze tym razem pomoze, bo po raz kolejny okazało sie, ze Bioparox to jakaś kupa a nie lek. Alex natomiast 2 rodzaje kropel doustnych, miedzy innymi vit c po której komicznie się krzywi plus krople do noska. Ma lekką infekcję, czyli tak naprawdę katar a uszy na szczęście zdrowe- uff. Jest troszkę markotny i ospały nasz mały naleśniczek, ale pani doktor powiedziała, ze to nic groźnego i możemy spokojnie wychodzić z nim na dwór. Przy badaniu dość dobitnie wyraził swoje niezadowolenie, z faktu iż jakaś obca pani wkłada mu coś do gardła i do ucha a mianowicie obsikał ją - heheh. walnął sika na jej śnieżnobiały fartuch i podłogę. Pani była przemiła, więc bardzo prepraszamy
Jeszcze szybko skoczyliśmy do żłobków dopełnić formalności i czekamy na info. Juz w lutym powinniśmy wiedzieć, czy Mały się dostał.
Mnie się katar nasili, wiec leci mi z nosa jak cholera, ale poza tym nic mi sie nie dzieje a na leki wydałam 130zł, nie mam pytan, chociaż w zasadzie tylko jedno WHY?????????????????

styczeń 9th, 2009 at 8:32 po południu
pierwsza choroba naleśniczka z dżemem, bo takie najbardziej lubię
przygnębia mnie z deczka, ale że to piątek (łykendu początek) i mam tłuste włosy powiem tyle z rymem: naleśniczku mój kochany, bądź zdrowiutki i tłuściutki, nie przytulaj się do mamy, żebyś nie był chorowiutki. Przyjdź do cioci, zwal kupala, będziem pierdzieć Ci w brzuchala! I tym oto wesołym wierszykiem (może troszkę fekalnym) się pożegnam, tralalalala
mam nadzieję, że ma wielka milość do Cię leci przez tych pixeli krocie!
dobra, już się zamykammmmmmmmmmmmmmmmmmm
styczeń 9th, 2009 at 8:48 po południu
wierszyk poprostu bomba! przeczytam nalesniczkowi jak tylko sie obudzi z tym swoim przeslodziuchnym uśmieszkiem. dodam jeszcze, ze dzis podczas brania vit c najpierw sie ostro skrzywił a potem tak nim dwa razy rzuciło, ze myslalam ze mi spadnie ze stołu (po kąpieli). musimy to uwiecznic, bo widok jest zajebisty
styczeń 9th, 2009 at 8:53 po południu
buehehehehe, no nie powinnam się śmiać, że mógł spać, ale rozbawiło mnie to! Ale zdjęć malucha mi brak… no nie mogę przeboleć, no! Już się tak za nim stęskniłam, dziś mija …tydzień ;(
styczeń 9th, 2009 at 8:55 po południu
SPAŚĆ maj dir
styczeń 9th, 2009 at 9:02 po południu
no właśnie tak
styczeń 9th, 2009 at 9:05 po południu
nie wiem why, ale ten potwór-awatar, który mi się tu u Was wyświetla napawa grozą. Czy jest to odzwierciedlenie mojego wrednego charakteru? jeśli tak to dzięki wielkie, wiecie! czy odrazu wszyscy muszą wiedzieć, że jestem mada faka zołzą
Zresztą fasola, Twój też jest z dooopy hehe
styczeń 9th, 2009 at 9:09 po południu
w końcu 2 zołzy po rodzinie nie?
styczeń 9th, 2009 at 9:14 po południu
no tak, dobrze, że jest nas dwie, bo jak P. się ze mną kłóci, to mu mówię, że już taka po rodzinie jestem, hehe. A w kłótni na argumenty ten nie ma od siebie silniejszych! yea
styczeń 15th, 2009 at 7:18 po południu
Mam nadzieję, że już wszyscy zdrowi
Ps.
“okazało sie, ze Bioparox to jakaś kupa a nie lek” <- no to ja mam chyba pecha, że na mnie kupa działa