babcia Tercia zepsuła mi Alexa
hehe, tu się nie ma co śmiać. Wczoraj spędziłysmy z Pat i dzieciakami cały dzień w Markach. to była bardzo pracowita niedziela. w domu byłam po 19, akurat zjazd na kąpiel. Babcia Tercia zajmowała się Juniorem i bardzo chętnie nosiła Go na rękach a jak już zaczeły drętwięć to odkładała na bujaczek co kończyło się krzykiem na Babcię i ruchami w stylu „wyginam śmiało ciało”. Oj nie ma Babcia silnej woli i za chwilę Alex znów obserwował świat z góry. Nie dały nic moje zakazy i większośc dnia spędził poza bujaczkiem.

Dziś od rana trwa walka Ja kontra Junior aka „wyginam śmiało ciało” – póki co wygrywam, ale nie ma lekko. Babcia zepsuła mi Juniora jak nic
Styczeń 27th, 2009 at 10:14 am
aj lov ju moje wyginam smialo cialo, ciocia leci leb umyc tlusty, bo dzis przyjezdzasz, wiec musze sie jakos lansowac, nie? a po za tym jade dzis do Lenki do przedszkola, a nie chce wygladac jak matka-patologia