imprezowy weekend
weekend, jak na ostatki przystalo cala rodzinka spedziala poza domem, a konkretnie w markach i w niedz. na bulawy.
junior spedzil wiec weekend najpierw z jednymi a pozniej drugimi dziadkami. nie trzeba pisac ze byl wniebowziety
sobota to ostatkowa impreza u piotrka, z tematem glownym – tequilaaaaaa… jak dobry napoj to jest to mama viola odczula i podczas imprezy jak i po, i w niedziele…
jednym slowem – dobry klimat byl, paris hilton powiedzialaby: it was hot!
w niedziele pojechalismy na bulawy, gdzie junior zostal obdarowany super ciuszkami i znow byl w centrum uwagi wszystkich.
oh yeah!














