czytamy sobie
wczoraj chłopcy urządzili sobie mały wieczorek przy ‘książce’. Alex byl zainteresowany co prawda tylko chwilę, ale udało mi się uwiecznić ten moment. nawet Tata ułożył rymowankę o motylku. brzmiała mniej więcej tak:
„motylka za tyłek złapałem, trzymałem, trzymałem aż się zesrałem”, buehehehehe. dobrze, że Alesiniu nie rozumie.
Marzec 25th, 2009 at 6:44 pm
coś ściemniacie chyba, bo Aleks zainteresowany jest aparatem, a nie książeczką. A Ty ojciec, mógłbyś się ubrać… chociaż do zdjęcia
Jeszcze Ci ten no, fajfel poleci hie hie i będzie wstyd…
Marzec 25th, 2009 at 6:53 pm
oj czekałam na komentarz majciochów, heheh. Ty widziałaś ostatnio swojego męża? on tez non stop w bieliźnie biega
Marzec 25th, 2009 at 6:56 pm
tiiaaa, bo majciochy sa najwazniejsze na tych fotach??
musze zaczac ganiac w szortach, bo cholera wie kiedy to zostanie upublicznione

dobrze ze czyste i nei podarte… a takie tez mam, moje ulubione, podarte w sensie, wolllnoscc, wolnosccc i sffoboda..
ale fasola nie pozwala ich nosic
Marzec 26th, 2009 at 11:15 am
przyłączam się do petycji „załóż spodnie!”
Marzec 26th, 2009 at 1:57 pm
dzięki ALA! :-*
Marzec 26th, 2009 at 3:10 pm
heh, tez mam takie fejwretowe boksery juz kilka razy wlasna piersia zaslanialem smietnik
a foto przypomina mi jeden z ostatnich odcinkow simpsonow na canalplji