fotki z poranka
junior ma teraz w miare regularna pore budzenia sie, czyli akurat jak ja wstaje, czyli +- 7.30
zjada mleko i juz raczej nie chce isc spac, zaczyna sie fun na maxa, tylko mama jakby malo z tego zadowolona, no bo jak wytlumaczyc koldre na glowie… spac jej sie jeszcze chce, czy jak??
oto kilka swiezutkich fotek z dzisiejszego poranka
Marzec 31st, 2009 at 8:29 am
przepieknosciowa pizamka! i chyba wszystkie zabawki zgarnal do lozeczka, no i ta stopa
Kwiecień 2nd, 2009 at 3:04 pm
jak tam junior przyjal prawdziwe miecho?
Kwiecień 2nd, 2009 at 5:37 pm
nie przyjął…niestety
Kwiecień 3rd, 2009 at 7:35 pm
junior jest słodkim bobasem, choć był dziś marudny. Drzemka 10 minutowa też nie była pocieszająca. Ale jutro już weekend… uff
Kwiecień 7th, 2009 at 9:32 pm
muszę przyznać, że fotki z poranka 31.03 to już przeżytek na maxa. Prosimy o więcej. Mały zmienia sie z dnia na dzień,ja to widzę, ale inni nie mają okazji.
Dziś rozpoczęła się przygoda z chrupkami, czyli obklejam śmiało ciało żółtą obślizgłą ciapają
Jakbyście nie wiedzieli-teraz pracuję. siedzę przy kompie i weny mi brak…
Kwiecień 8th, 2009 at 10:39 am
kilka fotek z pozerania chrupek wczoraj zrobilismy, ale nie wiem czy oddaja komizm i tragizm sytuacji.. te chrupki najpierw sa mega lepkie i mietkieeee a pozniej zasychaj asie robia twarde… generalnie, mysle ze nasza ciemna kanapa nie przetrzyma najazdu chrupkojada…
nowe fotki soon… ten tydzien jest jakis wariacki… na nic nie ma czasu
Kwiecień 9th, 2009 at 10:37 am
oj tak, wiem o co chodzi z kanapą. Nasza na Otwockiej też nie przeżyła, skrobana była kilka razy dziennie
Ale gorszy był chleb i ziemniak, które Lena dla urody regularnie wcierała swoimi małymi grubaśnymi łapskami
w brązowe lico tejże kanapy