swieta swieta
i jakos sie popsuly te swieta – pogoda z dupy, junior sie popsul (w sensie goraczka nonstop) ale humorek mu caly czas dopisuje. fasola tez sie na swieta popsula i rozchorowala, ale humor i, co najwazniejsze, apetyt tez jej dopisuje…
ogolnie fajnie jest bo rodzinka w komplecie.
kilka fotecek z tych swiatecznych dni – to sa akurat foto z domu, na wystepach goscinnych nie mielismy aparatu.
Kwiecień 13th, 2009 at 6:03 pm
co zrobiliście mojemu cudnakowi,że płacze na ostatnim zdjęciu, co?!!! Znów pewnie Ci chrupa nie dali, co słoneczko moje? buzię masz jak księżyc w pełni, ciocia całuje gorącego chłopaka.
Kwiecień 14th, 2009 at 9:56 am
Aleks poprostu wcinał swoją stopę i coś mu nie wyszło
Kwiecień 14th, 2009 at 11:43 am
niezle swieta a dziecko na chrupkach
to jak ma nie plakac
ps. Aleks juz siedzi!!! kurde jeden weekend mnie nie bylo i tyle mnie ominelo, damm
Kwiecień 15th, 2009 at 9:16 pm
nie, nie siedzi, to tylko takie małe oszustwo. Mama pomagała, ale ciiii
Kwiecień 16th, 2009 at 9:52 am
słyszałam! Aleksiuniu, moje słodkości kukurydziane, gdzie nowe fotki? MATKA DO APARATU!!!!