dzień Mamy!
rrany, ale fajny był ten dzień Mamy. spędziliśmy go tylko we dwójkę, Mama i Aleksander. Wyszliśmy z domu po 12 a wróciliśmy po 17. byliśy w Promenadzie i tam kupiliśmy parę drobiazgów na wakacje, tam też zjedliśmy obiad (znaczy Junior, bo mama wiecznie głodna chodzi). Po zakupach wylądowaliśmy w parku na zielonej trawce. Ależ tam jest cudnie, mnówsto dzieci i miejsca do brykania. Junior najpierw spał a jak się obudził „poszedł” ma kocyk gdzie czekały na niego zabawki i oczywiście pyszne jedzonko. szkoda było do domu wracać, ale to nie był koniec atrakcji, bo niespodziewanie odzwiedzili nas ciocia z Lenką i wujkiem Pawłem. Byli w przedszkolu na Lenki występie a potem postanowili odwiedzić Juniora co przyniosło dużo śmiechu, emocji i oczywiśćie stertę zdjęć, bo ciocia towrzyszyła Alexowi we wszystkim, nawet w kąpieli. Poniżej próbka zdjęc z tego super dnia.
nie muszę chyba mówić, ze fotka nr 11 , to best picture ever! buehehehehehehe i jak Go tu nie kochać.
Maj 27th, 2009 at 9:20 pm
ojej mój naleśniczek słodki z malinkami i sosikiem czekoladowym, hehehe, słodszego już nie wymyślę chyba.
no i 14 – uśmiech dla cioci, najpiękniejsza, bo dla mnie
(nieważne, że błazna z siebie robiłam, efekt na 6!). do juterka alesiniu
6 fotka słodziaśna, 10 cudo, całusy z Leną śliczne, 19 kosi kosi piekna (bo mądry z Ciebie bobasek, pojętny), 21 postępy w raczkowaniu, czyli w niedługim czasie akcja: 10 guzów na minutę
Maj 27th, 2009 at 9:21 pm
do 10 fotki nasuwa się tylko jeden komentarz: na cholerę matka pozbywaliście się tego stołu? hehe, teraz na kolanie jecie strawy, buehehehe