Junior ma przeszkode
stalo sie, coraz trudniej bylo powstrzymywac juniora przed wchodzeniem (wczworakowywaniem) do kuchni wiec rodzice podjeli decyzje ostateczna i w ten sposob w mieszkaniu pojawily sie kraty… hehe, no moze nie kraty, ale bramka, strzegaca wejscia do kuchni. junior troche w szoku, kot tez, na poczatku bartek przeslizgiwal sie dolem, ale w koncu skumal ze mozna tez gora… i to o wiele latwiej i przyjemniej.
oto kilka fotek dokumentujacych nowy porzadek:
listopad 9th, 2009 at 2:26 po południu
świat zza krat hehe
listopad 9th, 2009 at 10:29 po południu
o Boże jaki on jest piękny, przystojny, cudny! Alesiniu, ciocia jest mucias rada i dumna, że sikasz na nocniczek, wiesz? zreszta juz Ci to mowilam cmok cmok :*