Archive for the ‘mama’ Category
najlepszego. dla fasolki :-) {update fotkowy}
dzis sa mamy urodziny, wiec alex razem z tata skladaja najlepsze zyczenia.
duzo usmiechu, cierpliwosci dla 2, czasami malo ogarnietych, facetow w domu, a nawet 3 facetow. i zeby byla szczesliwa
duza buzka!
junior w studio tatuażu
hehe, nie bojcie nic, nie wytatuowalismy mu swastyki na lysej czaszce..
chociaz pod koniec wizyty poczul wilczy glod i zaczal sie tak wydzierac ze sasiedzi mogli pomyslec sobie “co za szatany, dziecko tatuuja, i piercingują, antychrysty!!!”
powodem wizyty byla chec sprawdzenia co matka tam robila juz od kilku dobrych godzin. a matka cierpiala [...]
mama była u pana doktora [update fotkowy]
i okazało sie, ze mam przepuklinę pępkową po ciąży. czyli miałam dobre przeczucie, czułam, że coś tam się dzieje. lekarz powiedział, że jest mała i niegroźna, ale mam obserwować , jak by co to pójdę pod nóż…damn it. mam też nie dźwigać, co w moim przypadku jest średnio możliwe, bo nie oszczędzam się z natury [...]
imieniny mamy - Wioli
tak sie jakos sklada ze imieniy taty i mamy sa prawie ze zaraz jedno po drugim. junior juz ma zgryza bo pazdziernikowe kieszonkowe szlag trafi jak bedzie musial w 1 miesiacu kupic 2 prezenty
dla mamy - najlepsze zyczenia od jej dwoch facetow. spokoju ducha (ojj, spokoju ), duuuzo usmiechu ktory zwykle gosci [...]
w domu
dziś zostaliśmy w domu żeby trochę odpocząć po tych ostatnich dniach spacerów postanowiłam trochę posprzątać i ogarnąć nasze 4kąty. udało mi się zrobić pranie, obiad i wygotować zas***e ciuchy dla których myślałam, że nie będzie już ratunku. dziś wnocy na przykład Saszka zasrał sobie znów plecki - mmmm urocze. nie ma to jak mega [...]
spacerów co niemiara
uff, powiem, że te spacerki nasze są całkiem konkretne. dziś poszłyśmy do Promenady i tak nam zeszło ponad 3h, nogi mam w tyłku. Alex walnał mega kupę a ja obkupiłam się (tzn. Jego) w super ciuszki. w końcu jako prawdziwy męzczyzna powinien zacząć noić koszulki i bluzy a nie tylko śpioszki. już nie mogę się [...]
weekendowo
weekend ma to do siebie ze nei trzeba nigdzie gonic ani jechac czy isc, pelny leniuch na wypasie, a przede wszystkim rodzinka w komplecie.
a skoro rodzinka, to ofkors cala nasza trojka i niezastapiony kompan - Bart.
sobotnie leniuchowanie wyglada mniej wiecej tak:
wtorek, dzień drugi
jestem mleczarnią. dla mojego Syna liczą się tylko moje piersi, ktore bolą i przeciekają - koszmar jakis. kto powiedział,że karmienie piersią jest przyjemne ma w morde - kłamał. nie ma już wioli zet, są tylko moje cycki.
jak by tego jeszcze było mało, Junior nie koniecznie chciał spać wczoraj w ciągu dnia a dziś póki co [...]
poniedziałek-jesteśmy sami
dziś Tata wrócił do pracy a My z Juniorem jesteśmy sami. od rana juz dwa razy zjadł i poszedł spać a ja w tym czasie zjadłam sniadanie i zrobiłam kilka rzeczy w domu. pewnie zaraz znow sie obudzi na miche i tak oto mija dzień. chciałam wyskoczyć z Nim do sklepu, ale mam stresa, [...]
zakupy [update - fotki, skierdy]
wczoraj miałam wychodne, jupiii! Rafał został z Juniorem w domu a ja pojechałam na zakupy z Kinasiami. Zostawiłam chłopakom “coś na ząb” i w drogę.
Muszę przyznać, że dobrze mi zrobiło to wyjście, niestety moje (nasze) dni wyglądają identycznie i każde oderwanie się jest na wagę złota.
a dziś jedziemy do Skierd na obiad i spacer [...]