dzisiejszy dzień należał do spokojnych. Junior sporo spał, więc miałam trochę czasu dla siebie. Obejrzałam kolejny odcinek Greysów i z utęsknieniem czekam na kolejny. Bartek jest nieznośny. Mam wrażenie, że stal się bardziej upierdliwy. Jakby zwracał na siebie naszą uwagę w dośc niefajny sposób. Biega i włazi tam gdzie nie trzeba robiąc przy tym sporo [...]
nic ciekawego
miliony dla juniora
oto jasna karta przyszlosci juniora. co za to mozna zdobyc? SWIETY SPOKOJ!! i tego juniorowi w przyszlosci zyczymy. howgh!
kulinarne potyczki
robię dziś zupę – jesienną. dostałam przepis i składniki od Rafała Mamy. póki co wygląda dobrze. jesli chodzi o zupy, to słaba ze mnie kucharka. jakoś nie mogę zgłębić tej wiedzy. zrobiłam ostatnio napoleonkę. to z kolei przepis Rafała Babci. Hmm, za mało słodka i zostało mi pół garnka masy budyniowej a do tego krakersy [...]
u lekarza
trochę się dziś nabiegaliśmy. najpierw luxmed i kontrolna wizyta a później szczepienia w przychodni. w luxmedzie pani obejrzała, zważyła i powiedziała, że nie ma zastrzeżeń. mały rozwija się dobrze a waga Jego 4850 w przychodni zeszło nam sie naprawdę dłuuugo a szczepienie bolało, ale daliśmy radę. Saszka płakał najmniej z innych dzieci – taki twardziel [...]
emergency call – czyli grande kupa
dzien jak codzien, kapu kapu, jedzenie i spac. ale junior cos byl niespokojny i sie obudzil. tata swoim zwyczajem chcial go uspokoic poprzez chwilowe wziecie na rece…. i wtedy oto… jego reka napotkala mokre okolice pupy. wiedzac co sie swieci, bedac przekonanym ze to olbrzymie siki zawezwal pilnie mame fasole na pomoc… jakiez bylo jego [...]
listopadowy weekend
w obiektywie. weekend lajtowy, podobny zreszta klimatem do poprzednich weekendow. tylko junior sie zmienia
rodzinka w komplecie
dziś Święto Zmarłych i sobota a więc dzień kiedy rodzina jest w komplecie. Alex odrazu wydaje się miec lepszy humor i przy Tacie fajnie sie zachowuje. dziś mamy dzień trzepania dywanów, czyli porzadki, pranie i może nawet powiesimy obrazki, tylko mamy mały problem z młotkiem – wylata skubany dziś po raz pierwszy wziełam kapiel. prawdziwą [...]
imieniny mamy – Wioli
tak sie jakos sklada ze imieniy taty i mamy sa prawie ze zaraz jedno po drugim. junior juz ma zgryza bo pazdziernikowe kieszonkowe szlag trafi jak bedzie musial w 1 miesiacu kupic 2 prezenty dla mamy – najlepsze zyczenia od jej dwoch facetow. spokoju ducha (ojj, spokoju ), duuuzo usmiechu ktory zwykle gosci na jej [...]
niewiele sie dzieje…
ostatnimi czasy jakos niewiele sie dzieje, stad moze dlatego i na blogu mama viola nie pisze jakos zbyt wiele… chyba znalezlismy patent na spokojny i dlugi sen juniora dzis tak odplynal ze viola ujrzala go w nocy lezacego w poprzek lozka. te wierzganie podczas snu ma chyba po tacie ogolnie niezly slodziak z juniora, jak [...]
leniwy poniedziałek
o rany, ale mam lenia. powinnam pójść do sklepu i kupić cokolwiek, bo nawet pieczywa nie ma – poprostu wielkie zero. na obiad zjem chyba kota w sosie własnym, bo też pusto. mam rybę i mięso,ale nic do tego…chyba mnie to wyjście nie ominie niestety. dziś rano Alex puścił meeega pawia. dzięki Bogu byłam akurat [...]