koleżanka pożyczyła nam chustę i uczyliśmy się wiązać. odpaliłam kilka filmików instruktażowych plus wskazówki koleżanki i efekt jest jak widać poniżej. Junior po zainstalowaniu w zasadzie obrazu zasypia. super się wycisza, co jest wręcz niesamowite. żadne noszenie na rękach nie daje takich efektów. pewnie minusem całej tej zabawy jest fakt, że może się przyzwyczaić i [...]
zabawy z chustą [update-fotki]
byliśmy wczoraj u lekarza
gdzie Alex miał USG bioderek. całość trwała 1,5 minuty i kosztowała 110zł – nieźle co? niestety w publicznej służbie zdrowia było by za darmo ale za jakieś parę tygodni lub miesięcy a to zdecydowanie za poźno. w każdym razie wszystko jest dobrze i to jest najważniejsze. pojechaliśmy tez zważyć naszego Malucha i okazało sie, ze [...]
wszystkiego najlepszego dla juniora z okazji
… z okazji 1szego miesiaca zycia na tym swiecie tak, to juz rowno miesiac (16 wrzesnia – dla zapominalskich) … well, rowno to bedzie o 11.33 duuuuzo usmiechu, papu i milosci rodzicow. duzy rosnij i bierz ze swiata to co najlepsze prezenty mozna skladac w siedzibie glownej junior HQ, czyli sypialni xbox mile widziany, hehehe
a we wtorek [update]…
duzo ludzi podobno bylo u juniora w gosciach, ale taty nie bylo wiec sie nie wypowiada. mama napisze. tak jest, mama pisze już wszystko. odwiedziła nas Ciocia Patrycja i Ciocia Kinga z Małym Kornelkiem a później wspólnie poszliśmy na spacer. było bardzo fajnie, ciesze sie, ze dziewczyny wpadły, bo po poniedziałkowej nocy nastroje nie były [...]
what a night… :/
auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, what a koszmarna noc.
kolejny wypad do marek
a dzis bylismy cala wielka gromada u dziadkow Ząbków. piekna pogoda, super towarzystwo i wszystko gra. moze mama dopisze cos wiecej – tata wrzuca fotki. i to by bylo na tyle z rodzinnego weekendu, znow czas do roboty (przynajmniej niektorzy.. )
weekendowo
weekend ma to do siebie ze nei trzeba nigdzie gonic ani jechac czy isc, pelny leniuch na wypasie, a przede wszystkim rodzinka w komplecie. a skoro rodzinka, to ofkors cala nasza trojka i niezastapiony kompan – Bart. sobotnie leniuchowanie wyglada mniej wiecej tak:
frajdej [update - mix fotek]
dziś znów pojechaliśmy do kinasiów tylko mniej specerowalśmy. Junior w ciągu dnia mało spał tylko jadł i jadł i jadł. kiedy w końcu udalo się Go uśpić zaczełyśmy malować paznokcie jak na prawdziwe damy i kobiety przystało…no i obudził się Alex co za pech, hehe. Dziecko płacze a my stoimy nad nim z mokrymi paznokciami [...]
to już czwartek
gdzieś mi umknał jeden dzień, ale nieważne. dziś jak tylko wstałam i nakarmiłam Juniora oraz siebie, pojechałam do Patrycji. pogoda poprostu przecudowna, aż szkoda było siedzieć w domu. troche pochodziłyśmy, nogi bolą mnie jeszcze teraz. złażiłyśmy się okrutnie i wrociłam do domu z masą rzeczy. Rafał mi musial pomagać zabrać ten cały majdan do domu. [...]
trzecia kawa
… to juz dzis trzecia kawa (g. 10am), a ja jestem nadal mega nieprzytomny. polaczenie snu przerywanego i pobudki do pracy jest dla mnie poki co zabojczym mixem. pewnie sie przyzwyczaje… z czasem…