jestem mleczarnią. dla mojego Syna liczą się tylko moje piersi, ktore bolą i przeciekają – koszmar jakis. kto powiedział,że karmienie piersią jest przyjemne ma w morde – kłamał. nie ma już wioli zet, są tylko moje cycki. jak by tego jeszcze było mało, Junior nie koniecznie chciał spać wczoraj w ciągu dnia a dziś póki [...]
wtorek, dzień drugi
mikołaj
Rafał wrócił od weta. kot dostał kroplowkę i zastrzyki a juro będzie miał pobraną krew. lekarz powiedziała, że jeszcze nie widziała tak porcelanowego kota – Mikołaj jest przeraźliwie blady. po wynikach trzeba będzie cos postanowić…jedno jest pewne, Mik jeszcze nigdy nie wyglądał tak źle.
poniedziałek-jesteśmy sami
dziś Tata wrócił do pracy a My z Juniorem jesteśmy sami. od rana juz dwa razy zjadł i poszedł spać a ja w tym czasie zjadłam sniadanie i zrobiłam kilka rzeczy w domu. pewnie zaraz znow sie obudzi na miche i tak oto mija dzień. chciałam wyskoczyć z Nim do sklepu, ale mam stresa, że [...]
full artistico
czyli jesien barta w obiektywie… taki oto view mamy za oknem balkonowym. prawdziwa polska jesien.
zakupy [update - fotki, skierdy]
wczoraj miałam wychodne, jupiii! Rafał został z Juniorem w domu a ja pojechałam na zakupy z Kinasiami. Zostawiłam chłopakom „coś na ząb” i w drogę. Muszę przyznać, że dobrze mi zrobiło to wyjście, niestety moje (nasze) dni wyglądają identycznie i każde oderwanie się jest na wagę złota. a dziś jedziemy do Skierd na obiad i [...]
skacowany synek, spiacy tata
zaraz, zaraz, to chyba nie tak, wroc, na odwrot… to synek spiacy, a tatus… coz, tatus po pepkowym, oj gruuuubo bylo, grubo dzieki chlopy zesta wpadli i mocno wypili za zdrowie juniora czas na poludniowa drzemke tatusia a junior nie chcial spac tak po prostu w swoim lozeczku czy nawet gondoli, wiec efekt byl taki:
skarpetkowa farma :)
junior ma spora garderobe, a w niej… mnooostwo skarpetek.
na brzuchu
nie lubimy, oj na brzuchu nie lubimy… a przynajmniej nie przepadamy za ta pozycja…
leniwa sroda i urodziny Pat – najlepszego!
oprocz krotkiego spaceru to nic sie nie dzialo wlasciwie. koty polowaly na wirtualnego (a moze byl rzeczywisty) wrobla, co uchwycila wiola, i prezentujemy ponizej a wieczorem cala rodzinka zalegla w duzym pokoju, jak wszyscy to wszyscy, alex tez. niewazne ze czapka na oczach, wazne ze wszyscy w kupie… *************** no i oczywiscie – najlepsze zyczenia [...]
i na zakupy
kolejny dzien wojazy. dzis junior zaliczyl ikee i C&A